Na początku roku zielonogórscy radni są w znakomitej formie. Podczas wtorkowej sesji zawzięcie dyskutowali nawet na tematy, których nie było w programie sesji. Zacznijmy od alkoholu.

A w zasadzie od koncesji na jego sprzedaż w lokalach gastronomicznych, które – jak wiadomo – są zamknięte na cztery spusty i nie mogą przyjmować gości. Lockdown.

Zwolnieni z opłat

Radni byli zgodni, że trzeba zwolnić restauratorów i hotelarzy z opłat. Dlatego na sesję trafiły dwa projekty uchwał: prezydencki – pilotowany przez radnego Rafała Kaszę, spełniający wszelkie wymogi formalne i klubu Koalicji Obywatelskiej – wymagający dopisania odpowiednich paragrafów ustawowych.

Radni spierali się jedynie, komu przypisać zasługę wniesienia uchwały pod obrady. KO żaliła się, że podobno prezydent podkrada jej pomysły.

Co do meritum sprawy – nie było wątpliwości. W 2021 r. przedsiębiorcy sprzedający alkohol w zielonogórskich lokalach i hotelach są zwolnieni z płacenia pierwszej, drugiej i trzeciej raty za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu sprzedaży. Natomiast przedsiębiorcy, którzy wnieśli już opłatę za cały rok 2021 otrzymają zwrot pobranej opłaty.

– W imieniu przedsiębiorców jestem wdzięczny prezydentowi Kubickiemu za szybką reakcję i wzorową współpracę dla dobra całej branży – skomentował R. Kasza.

Hotel z wyższą kondygnacją

Jednak to nie o opłatach za alkohol najdłużej dyskutowali radni. Półtorej godziny poświęcili debacie nad planem przestrzennego zagospodarowania niewielkiego fragmentu śródmieścia. Chodzi o teren wokół hotelu Śródmiejskiego (obecnie City Boutique Hotel). Jego właściciel chciałby przebudować część od strony ul. Żeromskiego, powstałą w połowie lat 60. XX wieku. Radni mieli zadecydować, czy godzą się na podniesienie wysokości budynku o jedną kondygnację.

– Czy nowy budynek będzie wyższy od istniejącej historycznej zabudowy i czy jest zgoda na rozbudowę z tyłu? – spytał Andrzej Brachmański (Zielona Razem).

– Wysokość jest konsultowana z konserwatorem zabytków, budynek nie będzie wystawał ponad dach starej części hotelu Śródmiejskiego. Plan miejscowy z 2013 r. zakłada możliwość rozbudowy obiektu – odpowiedział wiceprezydent Dariusz Lesicki.

Nowa część hotelu stoi pomiędzy zabytkowymi budynkami, dlatego wojewódzki konserwator zabytków ma rzeczywisty wpływ na wygląd budowli. Projektant musi uzgadniać swoje pomysły.

Radni PO – Marcin Pabierowski i Sławomir Kotylak pytali o plany inwestora, miejsca parkingowe, wygląd budynku. – Plan zakłada, że na jeden lokal mieszkalny przypada jedno miejsce parkingowe. Nie podlega dyskusji, że będzie potrzebny parking podziemny – tłumaczył prezydent Janusz Kubicki. Przypomniał również, że obecnie istniejące parkingi na tyłach budynku są własnością hotelu. I dodał: – Proszę, idźcie zobaczyć Złoty Dom. Kiedyś mogło tam powstać kasyno, pewnie wyglądałby inaczej.

Później wyliczał stojące w śródmieściu budynki, które są niezagospodarowane i straszą. Natomiast w przypadku hotelu właściciel chce zainwestować w miejsce.

– Czy część budynku stanie nad parkingiem od strony konkatedry? – zastanawiał się Piotr Barczak (PiS).

– Dotychczasowy plan zakłada od tej strony zabudowę kaskadową. Proponowana zmiana dotyczy jedynie wysokości budynku – odpowiedział prezydent Kubicki.

– Powinniśmy wspierać inwestycje na deptaku. Będę głosował za – stwierdził Tomasz Nesterowicz (SLD). Radni przegłosowali zmianę planu. Przeciwny był jedynie A. Brachmański.

Teatr w kinie Nysa

– Ponieważ pojawił się temat hotelu Śródmiejskiego, chciałbym wrócić do kina Nysa – przysłowiową puszkę Pandory otworzył Janusz Rewers (PO). – Nie rozumiem, dlaczego miasto nie wykupiło budynku. Przecież stać nas na odkupienie kina. Można odzyskać scenę na różne występy. A tak, w pewnej chwili wybuchnie tam pożar albo powstanie Biedronka.

Zielonogórskie kina kiedyś należały do przedsiębiorstwa Odra Film (to instytucja samorządowa marszałka województwa dolnośląskiego). Po wielu perypetiach miasto odkupiło od Odry kino Wenus, gdzie utworzyło planetarium.

– My zagospodarowaliśmy kino Wenus i umawialiśmy się, że Nysą zajmie się pani marszałek – wspomniał prezydent Kubicki. Jednak budynek wykupił prywatny inwestor.

– Teatr jest samorządowy. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby marszałek kupiła Nysę i urządziła tam Teatr Lalkowy – stwierdziła Bożena Ronowicz (PiS). Wywiązała się dyskusja nad przeznaczeniem budynku. Padły nawet głosy nad sensownością budowy na pl. Teatralnym nowego budynku dla teatru.

– Jestem za zagospodarowaniem kina Nysa. Zwołajmy sesją nadzwyczajną, na której zaapelujemy do pani marszałek, by przejęła kino na Teatr Lalek – zaproponował J. Kubicki.

Radni, po godzinnej debacie, przełożyli na kolejną sesję projekt uchwały regulującej kwestię konsultacji społecznych.

(tc)