Zielonogórskie restauracje, bary i cukiernie ledwie zipią. Dramat. Z powodu koronawirusa mogą sprzedawać jedynie posiłki na wynos. Pomóżmy im przetrwać trudne czasy, zamawiając potrawy na święta. „Łącznik Zielonogórski” oferuje darmowe ogłoszenia w wydaniu na 11 grudnia.

Uszka, barszcz, pierogi, ryby, bigos, kutia, groch z kapustą, ciasta… to trafi na nasze wigilijne stoły. Może nie wszystko musimy zrobić sami w domu? Może warto część dań zamówić w restauracjach, barach i kawiarniach? W ten sposób mniej się napracujemy i pomożemy przetrwać zielonogórskim restauratorom.

– Jest źle. Lokale są zamknięte, każdy próbuje sprzedawać na wynos. Byle zdobyć klientów i przetrwać. Stracić jak najmniej. Są ograniczenia wprowadzane przez rząd, ale nie ma pomocy – opowiada radny Rafał Kasza, pracownik restauracji. – Na dodatek wiele osób pracuje w domach i łatwiej jest im samodzielnie przygotować posiłek. Wcześniej często wypadali gdzieś coś zjeść.

Teraz ulubione dania można zamawiać tylko na wynos. – Chodzi o przetrwanie. Jest ciężko. Najwięcej zamówień dociera do nas w weekendy. W tygodniu mamy sprawdzonych, stałych klientów, nasze dania chętnie kupują też dla pracowników firmy – mówi Beata Rogowska, właścicielka „Zbójnickiej Groty” przy ul. Chopina. Łącznie zatrudnionych jest tutaj sześć osób, które zajmują się przyjmowaniem zamówień, przygotowaniem posiłków i dostarczeniem ich do klienta. Na kuchni organizowane są dyżury, by zminimalizować kontakty między pracownikami, ale jest to też pewna forma oszczędności. Ta niewielka restauracja, urządzona w stylu góralskim, istnieje od 18 lat i specjalizuje się w tradycyjnej polskiej kuchni.

– Po pierwszej fali pandemii klienci już się przyzwyczaili do dań na wynos i pomagają nam w ten sposób. Wiemy, że w Zielonej Górze mieszkańcy, sąsiedzi, wspólnie ustalają, z jakich knajp zamówić danie w wybranym dniu. Wszystko po to, by ich ulubione miejsca przetrwały. Bardzo jesteśmy im wdzięczni, że nas wspierają swoimi zamówieniami – dodaje B. Rogowska.

– Chcemy pomóc naszym restauratorom, oferując darmową promocję ich świątecznej oferty – deklaruje prezydent Janusz Kubicki. – Oczywiście namawiam zielonogórzan: kupujcie w naszych restauracjach i kawiarniach, byśmy po pandemii mieli gdzie pójść. Ta branża potrzebuje pomocy i klientów.

11 grudnia ukaże się specjalne wydanie „Łącznika Zielonogórskiego”, w którym za darmo będą się mogli ogłosić zielonogórscy restauratorzy, prezentując swoją świąteczno ofertę. To ułatwi Czytelnikom wybranie interesujących dań na Boże Narodzenie.

– To potrzebna akcja. Chętnie z niej skorzystamy. Potrafimy to robić. U nas klienci na święta najchętniej zamawiają pierogi z kapustą, barszcz na zakwasie, czy też karpia w galarecie. To dania, które cieszą się największą popularnością. Taka akcja pozwoli też restauracjom dotrzeć do nowych klientów. Bardzo pozytywnie oceniam ten pomysł – podkreśla B. Rogowska.

(md) - łz

 

11 grudnia ukaże się specjalne wydanie „Łącznika”, w którym umieścimy za darmo reklamy zielonogórskich lokali gastronomicznych i ich świąteczną ofertę.

* Ogłoszenie drobne (tylko tekst) może zawierać do 1.000 znaków.

* Ogłoszenia graficzne. Przyjmowane są jedynie gotowe ogłoszenia, w rozszerzeniu JPG, tif, PDF, rozdzielczość 400 dpi, w dwóch wymiarach:

– poziome: 126 mm (szerokość) na 80,1 mm (wysokość)

– pionowe: 80,1 mm (szerokość) na 126 mm (wysokość).

Ogłoszenia prosimy przysyłać do poniedziałku, 7 grudnia (włącznie), na adres: ogloszeniaar@um.zielona-gora.pl

Redakcja zastrzega sobie prawo do odrzucenia ogłoszeń, które nie spełniają wymogów akcji. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń.