Zofia Szozda konsekwentnie upomina się o prawa kobiet. Do rady miasta w tym tygodniu złoży projekty dwóch uchwał: o utworzeniu Placu Praw Kobiet w odnowionym parku przy ul. Partyzantów, naprzeciwko miejskiej komendy policji i w sprawie zakazu prezentowania w przestrzeni miejskiej drastycznych billboardów m.in. martwych płodów. Wspiera ją prezydent Janusz Kubicki. – Zielona Góra musi być miastem tolerancji, wolności i równości – przekonuje.

W sprawę Placu Praw Kobiet zaangażowali się też Kacper Kubiak, prezes Instytutu Równości w Zielonej Górze, Agnieszka Chyrc, wiceprezeska Instytutu Równości, działaczka Strajku Kobiet oraz radni Filip Czeszyk i Grzegorz Hryniewicz (obaj Zielona Razem) i Mariusz Rosik (KO-PO). Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym, w gminie powyżej 20 tysięcy mieszkańców pod obywatelskim projektem uchwały musi podpisać się przynajmniej 300 osób. Tymczasem przez dwa tygodnie poparło go ponad 1000 osób. –  Szybko zakończyliśmy zbiórkę, pomimo pandemii – mówiła dzisiaj (2.02) Zofia Szozda, członkini zarządu Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, założycielka grupy Wspólna Zielona Góra. –  Brawo zielonogórzanie. Obecna władza stopniowo odbiera kobietom prawa. Zabrali nam dofinansowanie do in vitro, antykoncepcję awaryjną, walczą z konwencją antyprzemocową – wyliczała. – Po oświadczeniu Trybunału Konstytucyjnego pani Przyłębskiej stało się jasne, że kobiety będą zmuszone rodzić płody z niedwracalnymi wadami. Mamy już serdecznie dość, tego co ta władza z nami robi, to już jest otwarta wojna – przekonywała. – Ten Plac to ma być symbol walki kobiet i mężczyzn o to, aby traktować obywateli z szacunkiem. Tak, aby następne pokolenia wiedziały, że zielonogórzanie nie zgadzali się na sprowadzanie kobiet do roli inkubatorów.

Brak opisu.
fot. Piotr Jędzura ŁZ

Z. Szozda zainicjowała też drugi projekt uchwały o zakazie umieszczania w miejskiej przestrzeni publicznej drastycznych billboardów prezentujących np. martwe płody. Warto przypomnieć, że w maju minionego roku radni Robert Górski, Andrzej Bocheński, Andrzej Brachmański i Filip Czeszyk (wszyscy Zielona Razem), Maciej Klim, ratownik medyczny, a także Krzysztof Fleter – kierowca i twórca znanego blogu „Transport jest głupi”, zamalowali czarną farbą billboardy antyaborcyjne przy wjeździe do urzędu miasta. Te obrazy szokowały, epatowały krwawymi zdjęciami, co więcej sugerowały nieetyczne zachowanie lekarzy. R. Górski tłumaczył, że billboardy chciały dowieść, że lekarze zielonogórskiego szpitala są „mordercami”. Za tę akcję radni musieli się tłumaczyć policjantom. Śledztwo wszczęła zielonogórska prokuratura.

Brak opisu.
fot. Piotr Jędzura ŁZ

Ten projekt nie będzie obywatelski, złożą go radni: Filip Czeszyk, Andrzej Bocheński, Andrzej Brachmański, Grzegorz Hryniewicz, Tomasz Sroczyński, Rafał Kasza, Wiesław Kuchta, Paweł Wysocki i Robert Górski (wszyscy Zielona Razem), jak również Dariusz Legutowski (KO). Zielona Góra wzoruje się na Wrocławiu. – Kobiety zmuszone do urodzenia martwych płodów, miałyby jeszcze ze szpitalnego okna oglądać te okropne zdjęcia –  złościła się Z. Szozda. – To okrucieństwo i tortura, na to naszej zgody być nie może. Mamy nadzieję, że radni zagłosują za tą uchwałą.

9H3A6097
fot. Piotr Jędzura ŁZ

Zielona Góra stawia na wolność i demokrację

Prezydent Janusz Kubicki popiera tę inicjatywę – Demokracja, tolerancja, wolność i równość to są wartości, które powinniśmy szanować – mówi. – W miejskiej przestrzeni nie ma miejsca na drastyczne obrazy. Nie bez przyczyny pornografia jest zakazana przed godz. 22.00. Nie ma naszej zgody na to, aby dzieci musiały oglądać treści nieprzeznaczone dla nieletnich. To przekroczenie granic dobrego smaku i przyzwoitości – podkreśla. – Szanujmy się nawzajem.

Radny Filip Czeszyk dodawał, że przestrzeń publiczna jest wspólnym dobrem mieszkańców, które trzeba chronić. – Zgłaszają się do mnie oburzeni rodzice, którzy nie wiedzieli jak wytłumaczyć dzieciom, dlaczego na zdjęciach są zakrwawione płody – tłumaczy. – W tej sprawie nie chodzi o ochronę życia poczętego, ta władza chce nas wszystkich skłócić. Z tego powodu cieszę się, że ta uchwała ma być ponad podziałami.

Głos w imieniu mieszkańców zabrał Tomasz Łagutko, przekonywał, że nie wyobraża sobie, żeby podczas spacerów po Zielonej Górze jego syn musiał przyglądać się rozerwanym płodom.

Inicjatorzy projektu uchwały chcieliby, żeby rada miasta zajęła się nim już w trakcie lutowej sesji. W Zielonej Górze nie można byłoby umieszczać zdjęć martwych płodów i zwłok między innymi na billboardach, tablicach, kasetonach, telebimach, pojazdach i przyczepach. Osoby i organizacje łamiące te przepisy zostałyby ukarane grzywną.

(rk)-WZG