Plany były dużo ambitniejsze, ale pokrzyżowała je pandemia koronawirusa. Wataha Zielona Góra roku jednak nie straciła. Zespół grał w dziewięcioosobowej odmianie futbolu.

W klasycznej odmianie futbolu rywalizacja odbywa się w jedenastoosobowych zespołach. Tuż po wybuchu epidemii, gdy miały ruszać rozgrywki Ligi Futbolu Amerykańskiego, zespoły rywalizowały ze sobą, grając… w Counter Strike Global Offensive, czyli grę komputerową.

Z wirtualnego świata do rzeczywistego futboliści przeszli pod koniec sierpnia. Wataha w rundzie zasadniczej wygrała cztery mecze, przegrała dwa, co pozwoliło uplasować się na szóstym miejscu. Na ćwierćfinałowe spotkanie do Olsztyna i mecz z Lakers „Wilki” już nie pojechały, oddały mecz walkowerem, tłumacząc to m.in. pogarszającą się sytuacją epidemiczną.

– Był to trudny rok dla naszego zespołu. Od strony sportowej i organizacyjnej. Pokazał nam nasze słabości i zobaczyliśmy, nad czym jeszcze musimy pracować. Musieliśmy zweryfikować budżet, skład na sezon. Długo nie mogliśmy też trenować. Ruszyliśmy kilka tygodni przed sezonem, ale cieszymy się, że udało się w końcu zagrać i nawet raz pokazać się przed własną publicznością – ocenia Krystian Wójcik, trener Watahy, który przyznaje, że w mniejszej odmianie futbolu planów sportowych nie było. Liczyło się ogrywanie jak największej ilości młodych graczy. – To udało się w stu procentach. Kilku zawodników, którzy nie mieliby okazji – w normalnym sezonie – pojawić się na boisku w tak dużym zakresie, mogło pograć z seniorami – zaznacza K. Wójcik i chwali Tymoteusza Zieniewicza, który okazał się objawieniem sezonu.

Trener „Wilków” liczy, że doświadczenie zaprocentuje w przyszłości. Plan Ligi Futbolu Amerykańskiego zakłada, że wiosną ruszą jedenastoosobowe zmagania, a w sierpniu „dziewiątki”. W tej mniejszej lidze zielonogórzanie pozostaną na kolejny rok. – To będzie sezon budowania wszystkiego od podstaw, troszeczkę przetrwania. Kolejny raz będzie skład juniorski, znów mocniej popracujemy z zielonogórską młodzieżą – dodaje K. Wójcik. Liga dziewięcioosobowa wyklucza kontraktowanie zawodników zagranicznych.

(mk)-ŁZ