Od 1 listopada otwarte jest okienko transferowe. Część klubów odkryła już swoje nowe karty na sezon 2021. RM Solar Falubaz na razie dotąd jedynie pożegnał dwóch zawodników. Kiedy w Zielonej Górze powitamy nowych żużlowców?

Potwierdziły się wcześniejsze spekulacje o opuszczeniu szeregów zielonogórzan przez Martina Vaculika. Słowak spędził tu dwa sezony. Oba świetne, w których był liderem Falubazu. W sezonie 2019 miał czwartą średnią w lidze – 2,319 na bieg. Teraz też kończył sezon z imponującymi liczbami – 2,202 (5. miejsce). – To biorę jako moją najlepszą decyzję w karierze żużlowej, odnośnie wyboru klubu. Czuję się tutaj świetnie – mówił jeszcze w trakcie pierwszego sezonu jazdy w Zielonej Górze „Vacul”. Do Falubazu przyszedł z Gorzowa, do którego teraz po dwóch sezonach powraca. Z kibicami zielonogórskiej drużyny pożegnał się na Facebooku.

– Chciałbym dzisiaj gorąco podziękować wszystkim Działaczom, Kibicom i Sponsorom za ostatnie dwa lata współpracy. Mój czas w Zielonej Górze dobiega końca, ale będę go bardzo dobrze wspominał. Ostatnie lata były jednymi z najlepszych w mojej karierze i jestem dumny z tego, że byłem liderem Falubazu. Oczywiście zawsze może być lepiej i będę nad tym pracował, ucząc się na własnych błędach. Żałuję jedynie, że nie udało mi się zdobyć wraz z Drużyną medalu w Drużynowych Mistrzostwach Polski – napisał Słowak.

Medalu Vaculik faktycznie nie zdobył, dwa razy był blisko, dwukrotnie lądował tuż za podium PGE Ekstraligi. Podobnie jak Norbert Krakowiak, który również spędził dwa lata w Zielonej Górze i dla którego to również pożegnanie z Winnym Grodem. „Norbi” w przyszłym roku pojedzie po raz pierwszy jako senior. Uznał, że w myśl nowych zapisów regulaminowych o obowiązkowym miejscu w składzie dla żużlowca do lat 24, pewną jazdę znajdzie w barwach MR Garden GKM-u Grudziądz, który już przedstawił go oficjalnie jako swojego nowego zawodnika. – Najważniejszy jest rozwój, a więc musi być regularna jazda. Chciałem mocno zostać w ekstralidze. Po analizie stwierdziłem, że to będzie dla mnie najlepszy kierunek – wyznał Krakowiak. W obu sezonach był liderem zielonogórskiej formacji młodzieżowej, ale znacznie bardziej udany był dla niego ostatni rok, w którym uzyskał średnią 1,566 na bieg. – Warunki do rozwoju były bardzo dobre i z bólem serca podejmowałem taką decyzję. Takie jest jednak życie sportowca – zauważył „Norbi”.

Kibice liczą, że Falubaz lada dzień z transferowej defensywy przejdzie do ataku i zacznie się „chwalić” nowymi zawodnikami. Klub w mediach społecznościowych już eksponuje hasło: „Jedziemy razem”. Nowe twarze mamy poznać w nadchodzącym tygodniu. Okienko transferowe jest otwarte do 14 listopada.

(mk) ŁZ