Zielonogórska szkoła muzyczna zabiega o nową siedzibę. Obiekt ma powstać na bazie dawnego Domu Harcerza przy ul. Dzikiej. To byłby piękny prezent na jubileusz 70-lecia placówki…

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przekaże Państwowej Szkole Muzycznej I i II st. im. M. Karłowicza w Zielonej Górze – 1 mln 56 tys. zł. W tym roku planowany jest pierwszy etap zadania, czyli budynek kształcenia artystycznego dla szkoły.

To największa szkoła muzyczna w Lubuskiem. Obecnie kształci się w niej 320 uczniów pod kierunkiem 62 muzyków (lekcje indywidualne). Szkoła organizuje ponad 200 koncertów między innymi klasowych i okolicznościowych. Uczniowie odnoszą sukcesy w konkursach ogólnopolskich i międzynarodowych, jej absolwenci to często jedni z czołowych muzyków w Polsce oraz artyści Filharmonii Zielonogórskiej.

fot. Szkoła Muzyczna im. M.Karłowicza
fot. Szkoła Muzyczna im. M.Karłowicza

Zasługujemy na lepsze warunki nauki.

Honorata Górna, dyrektor placówki bardzo się cieszy, że ministerstwo dało zielone światło do rozpoczęcia inwestycji. Szkoła zadbała o działkę inwestycyjną (po byłym Domu Harcerza), dobry projekt i pozwolenie na budowę. Aby wbić jednak przysłowiową pierwszą łopatę w ziemię, potrzebne są kolejne miliony złotych. – Kiedy w marcu rozpoczęła się pandemia koronawirusa, pomyślałam, że wszystkie nasze plany legły w gruzach – nie ukrywa pani dyrektor. – Od kilku tygodni nadzieje odżyły. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, że koronawirus spowodował dużą utratę dochodów przez samorząd, ale tylko on może nam pomóc. Jesteśmy bardzo wdzięczni marszałek województwa lubuskiego i prezydentowi Zielonej Góry za coroczne przyznawanie stypendiów artystycznych naszym uczniom – podkreśla. – Wiele tych muzycznych perełek wyjeżdża jednak z Zielonej Góry do większych ośrodków, bo ich rodzice chcą, aby kształciły się w optymalnych warunkach. A u nas nie jest niestety dobrze – wzdycha. – Wielokrotnie odczuwam jako dyrektor zakłopotanie, że uczniowie nie mają np. szatni z prawdziwego zdarzenia. Biegają z wiolonczelą czy harfą od budynku na Chrobrego do budynku przy al. Niepodległości i do wynajętych przez nas sal koncertowych rozsianych po całym mieście – podkreśla. – Mamy małą aulę koncertową, w której jesteśmy w stanie przeprowadzić jedynie trzy, cztery koncerty dziennie. My się już dusimy w tych ciasnych kamienicach – podkreśla. – Sama jestem mamą i wiem, że w innych miastach dzieciaki w szkołach muzycznych mają zdecydowanie lepsze warunki do nauki począwszy chociażby od własnych szafek na instrumenty, na które u nas nie ma miejsca.

Szkole brakuje też parkingu.

fot. Szkoła Muzyczna im. M.Karłowicza
fot. Szkoła Muzyczna im. M.Karłowicza

Będzie nowocześnie

Nowy budynek ma być dostosowany dla osób niepełnosprawnych. Uczniowie nie będą już musieli przechodzić z budynku do budynku. W nowoczesnej szkole znajdą się nowe sale koncertowa i kameralna. Znacznie poprawią się warunki lokalowe. Oprócz sal lekcyjnych placówka pozyska: sale prób dla orkiestr, chórów i zespołów instrumentalnych, szatnię ogólną, szatnie dla dzieci przed zajęciami rytmicznymi, pomieszczenia sanitarne, socjalne i dla administracji. Nie zabraknie też miejsc postojowych. Po zmianach muzycy wejdą w dwudziesty pierwszy wiek.

Jeśli uda się zdobyć pieniądze, będzie ogłoszony przetarg, który wyłoni wykonawcę. Prace rozpoczęłyby się jeszcze w tym roku.

Po zrealizowaniu projektu (podzielono go na etapy) dzieci i młodzież będą się kształcić od 7 do 21 roku życia. Obok Szkoły I i II Stopnia im. M. Karłowicza (popołudniowej) i miejskiej szkoły muzycznej (OSM I st.) powstałaby też szkoła II Stopnia. – Szkoła popołudniowa jest potrzebna, bo nauka gry na fagocie, tubie, czy kontrabasie, stanowiących podporę każdej orkiestry nie jest przeznaczona dla maluchów – kończy dyrektor H. Górna. – W wieku 7 lat rozpoczyna się najczęściej przygodę z fortepianem, skrzypcami lub gitarą.

Organem prowadzącym szkołę jest Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Nauka w szkole jest bezpłatna.

fot.Szkoła Muzyczna im. M. Karłowicza
fot. Szkoła muzyczna im. M.Karłowicza
(rk)-WZG