Ostatnia, wtorkowa sesja rady miasta była sceną niezwykłego przedstawienia. Część radnych przez kilka godzin uparcie dopytywała Janusza Rewersa, radnego Koalicji Obywatelskiej, czy jest mieszkańcem Zielonej Góry.

Janusz Rewers w swoim corocznym oświadczeniu majątkowym podał świdnicki adres zamieszkania. Tymczasem prawo zabrania być radnym jednej gminy, będąc jednocześnie mieszkańcem drugiej. Fakt zameldowania radnego J. Rewersa w Zielonej Górze nie ma tu żadnego znaczenia, liczy się tylko to, gdzie mieszka na stałe.

Oświadczenie majątkowe radnego trafiło do rąk przewodniczącego rady miasta, Piotra Barczaka, który zauważył świdnicki adres radnego i skierował jego oświadczenie do komisji statutowo-regulaminowej rady miasta. Ta dwukrotnie zapraszała radnego na spotkanie, celem wyjaśnienia sprawy.

– Tak naprawdę chodziło nam o odpowiedź na jedno tylko pytanie – gdzie jest dom czy mieszkanie radnego Rewersa. Ale radny nie przychodził na specjalnie dla niego zwoływane spotkania, stąd dzisiejszy wniosek o wygaszenie jego mandatu – tłumaczył przewodniczący komisji, Andrzej Bocheński, podczas wtorkowej, 18. sesji rady miasta.

Radni Koalicji Obywatelskiej stanęli natychmiast w obronie klubowego kolegi. Sławomir Kotylak w imieniu klubu KO odczytał oświadczenie, w którym wezwano do odrzucenia projektu wygaszenia mandatu radnego. Według sygnatariuszy tego dokumentu, trzeba docenić olbrzymie zasługi J. Rewersa w promowaniu Zielonej Góry, ponadto trzeba wziąć pod uwagę psychiczne przekonanie radnego, że jest zielonogórzaninem.

Wzajemne przepychanki trwały kilka godzin. Najbardziej zainteresowany rzadko zabierał głos, choć był regularnie pytany przez kolejnych radnych, gdzie faktycznie mieszka.

– Nie mogę się odnieść do dokumentów, których nie znam, w biurze rady odmówiono mi wydania dokumentów, na które powołuje się przewodniczący A. Bocheński – zdawkowo odpowiadał radny.

Z minuty na minutę atmosfera stawała się coraz bardziej „kabaretowa”.

– Powiedz, Janusz, jaką mijasz tablicę, gdy codziennie jedziesz do pracy, co tam jest napisane, czy przypadkiem nie „Zielona Góra”? Na tej samej zasadzie teraz ja będę mówił o sobie warszawiak, skoro bardzo często odwiedzam to miasto – ironizował Filip Gryko, szef klubu Zielona Razem.

– Kluczowe pytanie brzmi: gdzie mieszka radny J. Rewers – dociskał przewodniczący P. Barczak.

Radny KO wreszcie odpowiedział: – Mieszkam w Zielonej Górze.

Przewodniczący zarządził głosowanie. Za wygaśnięciem mandatu opowiedziało się 12 radnych, 9 radnych zagłosowało przeciw, dwoje wstrzymało się od głosu. J. Rewers może teraz odwołać się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Cała procedura odwoławcza może potrwać nawet dwa lata. Do chwili wydania ostatecznego werdyktu, J. Rewers zachowa swój mandat.

(pm)