Był 9 września, ten dzień zaczął się jak wiele innych dni i nic nie zwiastowało rodzinnej tragedii. Kilka godzin później lekarz poinformował o wyniku badań Ani. Stwierdzono SMA1, czyli rdzeniowy zanik mięśni. Ta choroba każdego dnia odbiera Ani siły i szansę na przeżycie. Im wcześniej Ania przejdzie terapię genową, tym ma większe szanse. Na to potrzeba aż 9,5 mln zł.

TU MOŻESZ WPŁACIĆ PIENIĄDZE

Ania po urodzeniu dostała 10 punktów w skali Apgar. Przez dwa miesiące rozwijała się jak każdy zdrowy noworodek, a choroba nie dawała żadnych objawów. Po pewnym czasie rodzice zauważyli, że Ania jest bardziej wiotka od innych dzieci. Zastanawiali się dlaczego prawie nigdy nie płacze. Wszyscy dokoła uspokajali obawy rodziców, mówiąc, że powinni cieszyć się z tak grzecznego dziecka. Mimo to zabrali dziecko do rehabilitanta, który zasugerował, aby udać się z Anią do pediatry.

Więcej na portalu poscigi.pl:

Maleńka Ania z Zielonej Góry walczy ze straszliwą chorobą. Na lek potrzeba aż 9,5 mln zł

poscigi.pl